SZYBKO SZYBCIEJ NAJSZYBCIEJ…POŻYWIENIE JUTRA | Metadieta
replica watches fake rolex fake rolex replica watches swiss rolex watches online.
SZYBKO SZYBCIEJ NAJSZYBCIEJ…POŻYWIENIE JUTRA

SZYBKO SZYBCIEJ NAJSZYBCIEJ…POŻYWIENIE JUTRA

Londyn sprzed wczoraj. City, centrum światowej finansiery, poranny uliczny zgiełk, warkot maszyn rozpruwających asfalt, wieczna przebudowa, ma być lepiej, piękniej, nowocześniej. Niemalże napiera na mnie tłum garniturów z kawą w jednej, a z komórką w drugiej dłoni. Wśród nich przemykają wyszczuplające garsonki biznesłumenek, we wszystkich odcieniach czerni i szarości, jak już dotrą do swojego biurka zamienią wygodne trampki na sztywne lakierowane szpilki. Już niemal od świtu fala najzdolniejszych na świecie umysłów, z desperacją w oczach wypływa na ulicę ze stacji metra Liverpool Street, by jak najszybciej dostać się do miejsca pracy.

Młodzi, ambitni, wysportowani giganci, chcą od życia wszystkiego co najlepsze, wiedzą też jak ważne jest dla umysłu i rozwoju kariery zdrowe odżywianie. Są w stanie wiele zapłacić za świeży, organiczny pokarm, ale jednego im szkoda, czasu przeznaczonego na jedzenie. Wielu mówi otwarcie, iż jedzenie w restauracjach, czy przygotowywanie posiłków w domu jest dzisiaj przereklamowane, pochłania za dużo czasu i pieniędzy. A na czym, jak na czym, ale na pieniądzach to oni się znają 😉

Od wielu dekad Nowy Jork i Londyn wyznaczają kierunki zmian w wielu dziedzinach życia. To co się działo w Ameryce w temacie kuchni w latach pięćdziesiątych, kiedy z dnia na dzień rosła ilość kobiet zatrudnianych na pełnym etacie, doprowadziło w konsekwencji do wykwitu ulicznych punktów z jedzeniem. Tysiące osób zaczynało wtedy swój dzień od śniadania poza domem, maszerując do pracy z hot-dogiem i kawą w ręku.. Dziś taki obrazek i u nas jest czymś normalnym…tylko do ręki dodatkowo dokleił się smartfon…

Nasza rzeczywistość zmienia się tak szybko i ciekawie jak układy geometrycznych figurek w kalejdoskopie i trudno przewidzieć  jak potoczą się losy ludzkości w kwestii odżywiania. Żyjemy przecież w czasach, kiedy w Wielkiej Brytanii na polach dojrzewają plantacje dorszy…a właściwie roślin, z genetycznie wszczepionym kwasem Omega-3 /29 stycznia 2014 Gazeta Wyborcza/. Podobne rewolucyjne zmiany są wprowadzane niemalże codziennie, a wszystko w trosce o nasze zdrowie…

Na dzień dzisiejszy wydaje mi się, iż kuchnia SLOW FOOD zatrzyma się w rozwoju w stosunkowo małej, mocno uświadomionej zdrowotnie grupie zachodniej populacji. Wśród prawdziwych koneserów i ludzi doświadczonych poważną chorobą, także z solidnym zapleczem finansowym. Ta społeczność chętnie wstanie o świcie, by ugotować kaszę z bakaliami, upiec własne bezglutenowe muffiny i podać je nawet z ubitym przez siebie masłem i domową marmoladą. Oni będą też w stanie przeznaczyć na to śniadanie wystarczającą ilość czasu, by spokojnie medytować jego smak i w międzyczasie rozkoszować się pięknym wschodem słońca. Reszta, z braku czasu (dziwne, ale brakuje go nam coraz bardziej), po porannym joggingu pogalopuje dalej do pracy, zatrzymując się jedynie w sprawdzonych „sieciówkach” na coś szybkiego.

I tu nowość, w Londynie coraz większą popularnością cieszą się „eko-sieciówki”, bary szybkiej obsługi, które współpracują z ekologicznymi plantacjami i wychodzą na przeciw ze swoim asortymentem najdziwniejszym wymaganiom klienta, mowa o pokarmowych nietolerancjach i innych dietetycznych uwarunkowaniach. Taką „zdrową sieciówką” jest, po znanej „Pret a Manger”, nowa o nazwie „Itsu„. W chłodziarkach leżą ładnie zapakowane i gotowe do schrupania warzywa, sałatki, owoce, dania bez glutenu, bez laktozy, nisko tłuszczowe, nisko węglowodanowe, sushi, świeże smoothies, a dania na ciepło można zamówić osobno.

SONY DSCSONY DSCSONY DSCSONY DSC

I „wilk syty i owca cała” czyli szybki lunch, ale w odróżnieniu od niezdrowych fast foodów,  w „Itsu” zjemy coś wartościowego. Bez wyprawy do ekomarketu, siekania w domu marchwi, wertowania książki kucharskiej, gotowania, brudzenia kuchni, bla bla bla…kończąc na zmywaniu…Jest to rewolucyjna zmiana, idąca w kierunku „szybko i zdrowo,” czyli FAST&HEATHY FOOD 😉 Mając ciasno poukładany dzień warto przysiąść na kwadrans w „Itsu”. A do tego fajny tu design w ciepłych beżach, jasnym drewnie i plamach wesołych kolorów. Nowocześnie i zdrowo… Miejmy taką nadzieję 😉

SONY DSCSONY DSC

Ale w temacie FAST& HEALTHY FOOD można pójść o krok dalej…od FAST do FASTER! Oto czytamy w Gazecie Wyborczej z dnia 5 czerwca, że jakaś grupa amerykańskich informatyków, zmęczona przygotowywanie posiłków, stworzyła dla siebie, zdrową i szybką w obróbce, papkę przyszłości. Aby otrzymać „soylent” wystarczy w jednym posiłku połączyć sprytnie wszystko to, czego organizm potrzebuje: węglowodany, białko, witaminy, minerały, tłuszcze, no ja dodałabym jeszcze błonnik…Soylent w swym składzie zawiera głównie maltodekstrynę /skrobię otrzymywaną głównie z pszenicy lub kukurydzy/, białko ryżowe i oliwę z oliwek…Ble, podobno okropne…no i gdzie tu przyjemność smakowania?…przeczytajcie tutaj!

FAST FOOD, FASTER FOOD, THE FASTEST FOOD…Niestety wszelkie najbliższe prognozy dotyczące tego, jak w przyszłości będziemy się odżywiać mówią o liofilizacji pożywienia na masową skalę… Co to?

No właśnie, na przykład batony z liofilizowanych owoców sprzedawane jak dotąd tylko w markecie „Piotr i Paweł”, w trzech smakach. Świetne w podróż, na rower, do szkoły.

SONY DSCSONY DSC

Upraszczając bardzo skomplikowany proces liofilizacji, na początek trzeba zamrozić surową żywność w temp.-40 st., następnie wytworzyć próżnię średnią, niezbędną do zapoczątkowania sublimacji wody /przechodzenie w stan gazowy/, po czym dostarczać w sposób kontrolowany ciepło, podtrzymujące sublimację oraz usuwać (np. wymrażać) powstającą parę wodną…. To właśnie tak pozyskana, pełnowartościowa żywność kosmonautów i himalaistów, zamknięta po prostu w tabletce, stanie się kiedyś idealnym, trzydziestosekundowym  śniadaniem, obiadem i kolacją, dla zapracowanych i głodnych atrakcji tego świata.

Jako turystka nie korzystam zanadto z powyższych opcji, turysta ma przecież czas na SLOW FOOD 😉 W Londynie polecam moje ostatnie odkrycie, restaurację „Vantra/Vitao”, wszystkim amatorom kuchni wegańskiej. Podobno czasami wpadają tu znane postacie świata filmu, teatru i mody. To co ich najbardziej przyciąga to możliwość zjedzenia czegoś na surowo, czyli „Raw FOOD”, choć nie jest to jedyna opcja. Wszystkie serwowane tam potrawy pozbawione są glutenu, laktozy, cukru i alkoholu.

SONY DSC SONY DSC

SONY DSCSONY DSC

SONY DSCSONY DSC

Współczesny świat się spieszy, mamy też coraz więcej możliwości, by korzystać z jego atrakcji. Nie zawsze potrzeba do tego wielkich pieniędzy, za to na pewno potrzeba czasu…A ponieważ przygotowanie zdrowych posiłków tego wymaga, a utrudnione jest szczególnie w trakcie podróży, restauratorzy i „sieciówki” szykują nam zmiany…

Ja póki co zostawiłabym wszystkie opcje FAST&HEALTHY FOOD-y na sytuację awaryjną, a liofilizowaną żywność w tabletkach dla chętnych na lot na księżyc…choć fajnie jest wiedzieć, że jest alternatywa 🙂

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress