replica watches fake rolex fake rolex replica watches swiss rolex watches online.
SURIA NAMASKAR POWITANIE SŁOŃCA

SURIA NAMASKAR POWITANIE SŁOŃCA

Jeden z mistrzów jogi, lekarz nauk medycznych Swami Sivananda, powiedział kiedyś, że tak na prawdę, aby utrzymywać ciało w dobrej kondycji przez całe życie, wystarczy poświęcić jodze kwadrans dziennie…czyli akurat tyle, ile trwa zestaw dwunastu asan, powtórzony dwanaście razy, w układzie zwanym „Powitanie Słońca”.

Jest to najprawdopodobniej najstarsza gimnastyka poranna świata, w czasie której zwracamy się twarzą do słońca. Ze względu na silne oddziaływanie świadomego oddechu, w zależności od tego, czy poszczególne pozycje przyjmiemy po wydechu, czy przy oddechu zatrzymanym po wdechu, Powitanie Słońca wpłynie na nas relaksująco, bądź będzie nas mocno aktywizować. Zestaw dwunastu ćwiczeń dobrze wpływa na giętkość ciała w kierunku przód – tył, jednak nie występują tu skręty boczne.

Suria Namaskar wykonuję wieczorem, wygląda więc na to, że ze słońcem raczej się wtedy żegnam lub po prostu witam się z księżycem 😉 Ze względu na porę i wieczorne wyciszenie, nie wykonuję asan dynamicznie, lecz wolno, za to z półprzymkniętymi powiekami i jeszcze większym naciskiem na relaksujący oddech, szczególnie oczyszczający długi wydech ( oba zawsze przez nos!)

W pomieszczeniu panuje wtedy półmrok rozświetlony jedynie blaskiem świecy. Ten szczególny wieczorny klimat dopełnia cicha prastara muzyka indyjska. Lubię ten mój rytuał 🙂 Ćwiczę na cienkiej macie, ale kiedy jestem w podróży zdarza mi się rozkładać na podłodze ręcznik lub zwykły koc. Unikam luster, pomna lekcji nauczycieli, którzy widzieli w tym niepotrzebne aktywizowanie ego. Pobudzamy je również wtedy, kiedy porównujemy się z innymi ćwiczącymi. Wprowadza to frustracje, bywa, że powoduje kontuzje oraz odwraca uwagę od tego, co w jodze najważniejsze, rozmowy z samym sobą i przywracaniu bądź utrzymywaniu psychofizycznej formy.

Nigdy nie robię nic na siłę. Bywa, że jedna asana przychodzi mi znacznie łatwiej niż inna. Po prostu akceptuję to 🙂

Przyjmując ostatecznie odpowiednią pozycję ciała, wizualizuję „porządki” jakie czynią w nim asany. Tu „przepchną” i poprawią ułożenie wątroby, tam przesuną w bok śledzionę, uporządkują misterny skręt jelit, wypuszczając z nich na zewnątrz ściśnięte za dnia gazy, ściągną łopatki, wypchną do przodu klatkę piersiową, ustawią prawidłowo poszczególne kręgi kręgosłupa i podniosą piersi 🙂

Każda część naszego organizmu, również gruczoły wydzielania wewnętrznego, jest wtedy masowana ruchem mięśni, w tym przepony i odżywiana świeżą kaskadą krwi. Przesuwana jest limfa, w której gromadzą się przecież na bieżąco wszelkie odpady metabolizmu. Jedno ścięgno pociąga drugie, wydłużają się mięśnie, poprawia się ogólna sprężystość i koloryt ciała.

Każdą sesję jogi warto zakończyć pozycją „martwe ciało”. Kładę się na macie, z szeroko i luźno rozstawionymi rękoma i nogami, zamykam oczy i oddycham „brzuchem”, czyli przeponą. Wizualizuję oddech wędrujący od najmniejszego palca lewej stopy, poprzez wszystkie części ciała, również organy, skończywszy na/w głowie, a konkretnie, na wypoczętym umyśle 🙂  Tak łatwo przychodzi potem sen…

Wysiłek włożony w ćwiczenie jogi zawsze przynosi odpowiednie efekty. Jest to jednak długi proces przebudowy organizmu i przemodelowania psychiki, a to wymaga czasu. Porównać by to można do gry na skrzypcach początkującego. Całymi miesiącami, nawet przy regularnych codziennych lekcjach, mimo zmęczenia ręki ucznia i zesztywnienia jego karku, ze skrzypiec wydobywa się raniący uszy „jęk” 😉 Trzeba lat, aby z ucznia stał się skrzypkiem, a wirtuozem dopiero po wielogodzinnych codziennych zmaganiach z instrumentem. Praca nad sobą jest najcięższą, najżmudniejszą, ale i najlepszą rzeczą, jaką człowiek może dla siebie zrobić 🙂

Kluczowym hasłem jogi jest cierpliwość, której towarzyszą starania i wytrwałość” – Jesudian

Gdyby jednak zdarzyło się nam „wykroczenie” przeciwko zasadzie wytrwałości, nie dramatyzujmy, z doświadczenia wiem, że joga „sobie poczeka” i skoro już raz nas dosięgła, to kiedyś ponownie nam się przypomni ;-)…

Tutaj możecie obejrzeć stronę z instruktarzem w języku angielskim, ale ta w języku polskim, z Basią Lipską, jest równie doskonała 🙂

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress