replica watches fake rolex fake rolex replica watches swiss rolex watches online.
SKRZYDEŁKA ANIOŁÓW W SOSIE WŁASNYM

SKRZYDEŁKA ANIOŁÓW W SOSIE WŁASNYM

Każdy z nas pod łopatkami nosi anielskie skrzydła. Jedne są zaledwie ich zawiązkami i takie pozostaną, inne, na skutek ciekawych, bądź dramatycznych zawirowań losu, urastają do imponujących rozmiarów. Przy czym rozmiar naszych skrzydeł nie jest tu istotny, ważne że w ogóle są, gdyż ich istnienie warunkuje wzrastanie naszego serca. Bowiem wrażliwe serce powiększa się w cyklicznym wzlatywaniu na tych właśnie skrzydłach…

Jedyne co istotne, to by o te skrzydła wciąż dbać, najlepiej nie tylko od święta, nie pozwolić im opadać, pielęgnować je, a przede wszystkim nie dopuścić, by w ogóle upadły…Pomagają w tym pewne praktyki. Trzeba takie skrzydełka choćby nieśmiało ćwiczyć, nieustannie rozkładać do lotu, tak jak to robią młode bociany u progu lata, kiedy to pod czujnym okiem rodziców uczą się latać.

A jak już wzniesiemy się do dłuższego lotu, nie będziemy chcieli go skończyć…Zachłyśniemy się tą radością i zapragniemy uskrzydlać innych…Zrozumiemy, że jesteśmy zwierzęciem stadnym, a właściwie aniołem z jednego stada. I że lot tych innych aniołów, szczególnie najmłodszych, z zawiązkami dopiero co kształtujących się skrzydeł, nie jest nam obojętny…

Lecę tak od dwóch miesięcy. Doświadczam radości pomagania i cieszę się z jednego, że zdążyłam! Zdążyłam podłączyć się na chwilę do ” Stada Aniołów” z Krakowa, Stowarzyszenia „Piękne Anioły”.

Pomaganie jest jak choroba zakaźna, a w moim przypadku to „anielska dżuma”, którą zaraziłam się od krakowskich wspaniałych kobiet i mam zamiar, całkiem świadomie, zarażać nią innych. To dlatego nie wiadomo jak i kiedy, nagle jest wokół mnie coraz więcej osób chętnych do mobilizacji, by zmieniać świat dzieci z najuboższych rodzin, żyjących  często gdzieś na peryferiach zapomnianych wiosek.

Pojawiają się wielcy sponsorzy i ci najmniejsi, równie cenni. Dzieciaki dostają odnowione pokoje, a w nich barwnie wytapetowane, pozbawione grzyba ściany, kolorowe mebelki, biurko, w miejsce starej pralki, na której dotychczas odrabiały lekcje…Plus nową łazienkę, do której nie trzeba ubierać się ciepło, aby za potrzebą, jak jeszcze do niedawna, wybiegać w pole…

Do prac remontowych mobilizuje się lokalną społeczność, resztę pozostawia się decyzji rodziców, a ci widząc „anielską przemianę” części mieszkania, sami decydują się na choćby wybielenie izby wapnem.

Oto „przepis” na moje „anielskie skrzydełka w sosie własnym”, którego „składniki” pomagają mi pielęgnować moje „skrzydła wolontariatu i filantropii”. Można wybrać dowolne 🙂

– śledzić facebooka Pięknych Aniołów

– czytać historie na ich blogu

– wziąć udział w całorocznej akcji charytatywnej kupując za 100 zł zawieszkę firmy LILOU ( jednego z głównych sponsorów realizacji projektów) na nadgarstek ze skrzydełkiem anioła

– organizować w swoich miastach, z pomocą Stowarzyszenia Piękne Anioły, oddziały gotowe pracować nad projektami i remontem pokoi dla dzieci, z najuboższych rodzin.

– działać w jakikolwiek inny sposób, charytatywnie na rzecz drugiego człowieka… 

Kiedy pomagamy ze szczerego serca, nie licząc na wdzięczność i medialne wyróżnienia, nagle otwierają się przed nami bramy nieskończenie trwałego i głębokiego źródła dobroci ludzkiej, bezinteresowności, pomysłowości i poświęcenia. Dostrzegłam, ile jest niewykorzystanego potencjału w ludziach tylko dlatego, że nie wiedzieli jak zacząć i z kim.

Anielska misja nabiera rozmachu, dołączysz? Zostaniesz Pięknym Aniołem w swoim mieście ? 🙂

STOWARZYSZENIE PIĘKNE ANIOŁY

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress