replica watches fake rolex fake rolex replica watches swiss rolex watches online.
PIPE BREATHING  – WAKACYJNY ODDECH

PIPE BREATHING – WAKACYJNY ODDECH

Czasem trzeba sobie gdzieś uciec. Najzwyczajniej w świecie spakować do pudła laptopa, zakleić mu „buzię” taśmą i wsunąć na dno starej szafy. Jaka ulga! to nic, że nie będzie jutro kolejnego wpisu, to nic, że statystyki oglądalności na blogu spadną, wakacje!

Wszystko, nawet rzeczy przyjemne w nadmiarze mogą zmęczyć. Dla przykładu uwielbiam podróże, ale po miesiącu ciągłego przemieszczania się mój organizm się buntuje i błaga mnie o chwilę wytchnienia, szczególnie, gdy w grę wchodzą loty na drugą półkulę. Ale czy pisanie na  blogu może zmęczyć? Otóż tak, przychodzi taki moment, kiedy narzucona sobie samej dyscyplina pisania trzech tekstów tygodniowo, wywiera nieustanną presję. No i najnormalniej w świecie zapragnęłam urlopu 🙂

Dzielenie się moją skromną wiedzą w temacie zdrowego stylu życia sprawia mi ogromną radość. Mam też tej wiedzy ciągły niedosyt, bo przecież zdrowie to temat nieskończony…Mimo, iż mam wrażenie, że w ostatnim roku rynek nasycił się najnowszymi doniesieniami w dziedzinie najzdrowszej diety dla każdego, to wciąż spotykam ludzi zupełnie nieuświadomionych w tym temacie, szukających najlepszych dla siebie rozwiązań, chcących zmienić coś w swoim życiu, bądź chorujących przewlekle, bez energii, czasem bez nadziei…Rozmowy z nimi, ich pytania, na które wciąż mam odpowiedzi, są motywacją, by tu pozostać.

Potrzebuję jednak przerwy w pisaniu, a ta ostatnia, trzy tygodniowa, utwierdziła mnie w przekonaniu, że to była trafiona decyzja 🙂 Bo oto zapragnęłam sięgnąć po nieco inną literaturę, niż ta jaką wertowałam przez ostatnie lata, jak również choć na trochę wyjść z sieci, gdzie regularnie surfowałam w poszukiwaniu naukowych nowości, oczywiście w dziedzinie fitnessu&wellnessu. No i wreszcie nie spieszyć się z przygotowaniem tekstu, dać sobie oddech czyli popracować nad oddechem 😉

A wszystko zaczęło się w momencie, kiedy przypadkiem wpadłam na stronę z instruktarzem do relaksacyjnego oddechu „PIPE BREATHING”, który to oddech łaskocze przy umyślnie zaciśniętym gardle i dodatkowo masuje nerw błędny, przebiegający między ścianą przełyku, a tchawicą. A trzeba tu napisać, że mechaniczne stymulowanie nerwu błędnego stosuje się na przykład w leczeniu depresji…Wywołuje ono odprężenie, zadowolenie, a nawet chwilowe uczucie szczęścia. Po prostu dlatego, że produkowane są wówczas wszystkie najważniejsze neuroprzekaźniki odpowiedzialne za taki stan, czyli dopamina, oksytocyna i serotonina.

Instruktarz do specjalnej techniki oddechowej jest w formie filmu. Gorąco polecam!

Ważne jest, aby dokładnie stosować się do kolejnych etapów instrukcji, nie przeskakiwać przez nieprzerobione lekcje oraz aby nauczyć się:

– rozluźniać brzuch przy wdechu i zrozumieć na czym polega oddychanie przeponą!  

– wydechu przez otwarte usta z zaciśniętym gardłem!

To jest kluczowe.

I tak oto każdego dnia wykonuję sobie kilka krótkich sesji „chrapliwego” oddechu przez „samo Haaaaa”, obserwując jak moje ciało i umysł „resetują się” natychmiast. Doszłam już do takiej wprawy, że robię to automatycznie na spacerze z psem, czytając książkę na leżance oraz tuż przed snem. Wpadam w tak przyjemny stan zawieszenia, iż często przekraczam proponowaną przez nauczyciela dawkę dwunastu oddechów 🙂

A tutaj proponuję odsłuchanie wieczornej medytacji, która ułatwi Wam spokojny, nie tylko wakacyjny sen oraz zapewni radosne przebudzenie 🙂 Zamknijcie oczy i posłuchajcie koniecznie, to może zmienić Wasze życie…

SONY DSC

Do zobaczenia/usłyszenia we wrześniu 🙂

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress