replica watches fake rolex fake rolex replica watches swiss rolex watches online.
OLEJ ARGANOWY – MAROKAŃSKIE ZŁOTO

OLEJ ARGANOWY – MAROKAŃSKIE ZŁOTO

Kiedy terenowy pickup z impetem zaparkował przed kobiecą kooperatywą produkcji oleju arganowego, na masce uniosła się potężna chmura piaskowego pyłu. U wejścia czekała na mnie roześmiana kobieta, członkini dumnego ludu Berberów, czerpiącego swą siłę z tradycji i życia pozbawionego dóbr współczesnej cywilizacji. W obszernym i zacienionym patio zobaczyłam trzy pokolenia kobiet siedzące na kolorowych dywanach, kobiet, które przejęły od swoich przodkiń prastarą recepturę produkcji arganowego oleju.

Kobiety uśmiechały się do mnie tajemniczo i szybko zrobiły mi między sobą miejsce. Chyba rozbawił je mój wzrost, bo przerastałam je o głowę 🙂 Jednak dla mnie zadziwiające były ich oczy, w większości niebieskie! Siadłam sobie wśród tych błękitnych spojrzeń zatopionych w arabskich smagłych twarzach i od pierwszej chwili chłonęłam dość osobliwą zapachową mieszankę potu, kozich skór, miętowej herbaty i mielonej orzechowej masy. W milczeniu przyglądałam się z jaką łatwością rozłupują arganowe skorupy, wielokrotnie przecież twardsze od laskowych. Spracowane kobiece dłonie uderzały rytmicznie kamieniem w kolejny stwardniały owoc, a po okolicy rozchodził się nierówny tępy stukot i było w tym coś magicznego. Już po pierwszym uderzeniu orzech uwalniał trzy ziarna, a te wraz z tysiącami innych dawały początek płynnemu złotu Berberów. Do niedawna rozmiękczaniem tych orzechów zajmowały się kozy…Wspinały się na drzewa w poszukiwaniu smakowitych kąsków i spędzały tam całe dnie obgryzając orzechy z miękkiej gorzkiej skórki. Potem połykały je w całości. W następstwie tego orzechy miękły sobie w kozich jelitach, a wydalone i umyte, były gotowe do dalszej obróbki. Dziś rosnący w świecie popyt na arganowy olej wymusił zwiększenie i tym samym przyspieszenie jego produkcji, podziękowano więc kozom za współpracę i zastąpiono je maszynami.

SONY DSCSONY DSC

W okolicach turystycznej mekki Agadir rosną od wieków największe plantacje drzew arganowych, roślin endemicznych, które adoptują się tylko do jednego rodzaju gleby i nie znoszą „przeprowadzek” w inne rejony. Wyglądem do złudzenia przypominają drzewa oliwne, choć gdy te rosną w pobliżu, widać między nimi różnicę. Liście drzew arganowych wraz z niedojrzałymi orzechami są soczyście zielone, a te ostatnie zanim dojrzeją wyglądem przypominają małe daktyle.

SONY DSCSONY DSC

Wewnątrz miękkiej i gorzkiej otoczki znajduje się orzech o zawartości trzech cennych ziaren. To z nich uzyskuje się arganowy olej.

SONY DSCSONY DSC

SONY DSCSONY DSC

SONY DSC

Po rozłupaniu orzechów kobiety dzielą je na dwie grupy. Pierwszą poddają procesowi prażenia i uzyskany z nich olej, o lekko czerwonawym zabarwieniu, służy do przyrządzania potraw.

Ziarna naturalne, nie prażone zawierają mnóstwo witaminy E, powstaje z nich jasny olej i przeznaczony jest do celów kosmetycznych.

SONY DSC

Płaskie wyłuskane ziarna wrzuca się do kamiennych żaren, z których po jakimś czasie wypływa tłusta gęsta i ciemna orzechowa masa. Na 1 litr oleju zetrzeć trzeba 30 kg orzechów, zbiór z jednego drzewa!

SONY DSCSONY DSC

Przy produkcji oleju arganowego powstają też naturalne kosmetyki. Zmielone twarde skorupki są na przykład wsadem do pilingów ścierających naskórek, a osobną linię stanowią kremy łączone z wodą różaną, szampony i płyny do kąpieli. Mają wspaniałą kremistą konsystencję, słodki różowy kolor, różany aromat i miesiąc ważności! Jednak hitem wciąż jest olej do masażu, stosowany również jako balsam do ciała po kąpieli.

SONY DSCSONY DSC

Marokańskie plemię Berberów, to wciąż połowa dzisiejszej ludności Maroka. Ich bogactwem jest tradycja, wielowiekowe przywiązanie do trudnej ziemi i arganowy olej zwany tutaj płynnym złotem. Świat zachłysnął się tym bezcennym towarem i od roku 1998 figuruje on na liście Światowego Dziedzictwa. Dziś wszystkie szanujące się kosmetyczne marki mają w swojej ofercie choć jedną pielęgnacyjną linię przygotowaną na bazie tego surowca.

Sami Berberowie mówią, że swoją witalność i zdrowie zawdzięczają właśnie olejowi arganowemu. Berberyjskie kobiety dodają, iż to „płynne złoto” od wieków ratuje ich skórę przed palącym słońcem i chorobami, bo wcierany w nią poprawia krążenie i upiększa, nadając jej sprężystość i jedwabistą gładkość. Podobno pity w ilości 1 łyżeczka dziennie natychmiast obniża cholesterol!

Olej arganowy jest od kilku już lat moim jedynym balsamem po kąpieli. A ten spożywczy często mieszam w sosach vinegre do sałat, z oliwą i olejem lnianym. Dla naszych błon komórkowych to najlepsza kombinacja kwasów tłuszczowych. Dr. Dąbrowskia w zaleceniach do swojej diety kładzie duży nacisk na spożywanie w różnych proporcjach olejowych mieszanek. Najkorzystniejsza to:

Olej arganowy (Omega 6) – 2 Łyżki, olej lniany (Omega 3) – 1 Łyżka, oliwa z oliwek (Omega 9) – 0,5 Łyżki

Mam dobrą wiadomość. Nie trzeba wydawać dużych kwot na zdrowe oleje. Na przykład nasz rodzimy olej rzepakowy, nierafinowany, jest jednym z najzdrowszych na rynku i ma świetne proporcje kwasów tłuszczowych Omega-6 do Omega-3, w stosunku 2:1. Inne oleje zawierające podobny skład to: lniany niskolinolenowy, słonecznikowy, z pestek winogron ( świetny do ciała!), sezamowy i arachidowy.

Polecam 🙂

SONY DSCSONY DSC

O rety! zima za oknem…zaraz wrzucam wpis/przepis na marokańską Harrirę, rozgrzewajacą zupę z soczewicy 🙂

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress