Dojrzewanie na dachu | Metadieta
replica watches fake rolex fake rolex replica watches swiss rolex watches online.
Dojrzewanie na dachu

Dojrzewanie na dachu

To robi wrażenie!! Słońce przypieka, a kiedy pada, deszczówka wypełniająca stojące z boku wiadra z pewnością jest czystsza niż woda spływająca rynnami kilka pięter niżej. Oddycha się tu pełną piersią a widok jaki jest udziałem pracujących na  Eagle Street RoofTop, powala na kolana!  Manhattan w całej okazałości! Oscara za pomysł i realizację!

W samym środku Nowego Jorku na 600 m kwadratowych  dachu wytwórni filmowych na Greenpoint-cie powstała ekologiczna uprawa warzyw. Z pomocą Green Roof Design Instalation, firmy zajmującej się instalacją paneli słonecznych na dachach Wielkiego Jabłka /potoczna nazwa NYC/, Annie Novak wykreowała wyjątkowe miejsce, w którym w samym centrum wielkiej metropolii warzywa dojrzewają na świeżym powietrzu, ich korzenie czerpią minerały z naturalnego kompostu a w obszernych klatkach mieszkają króliki i znoszące regularnie jaja kury.

Kalendarz spotkań Ann Novak wypełniony jest po brzegi. Edukacja dzieci, młodzieży, turystów, kompostowanie, sezonowe sadzenie, zbiory. Na spotkanie trzeba umawiać się telefonicznie. Najlepsze restauracje stoją już w kolejce po cenny towar i  to z nimi  Ann wiąże swoje największe biznesowe plany.

Póki co dochód z tego jest niewielki – jak powiedziała mi pomysłodawczyni – ale za to mamy bardzo dużo  wolontariuszy i stałych gapiów, którzy przychodzą do nas przy byle okazji. Kupują świeże jajka, przyniosą czasem worek z kompostem i zostają potem na parę godzin, tak żeby popracować z ziemią…Mówią, że to ich odstresowuje..

Stoję tu sobie w słońcu, wśród prężących się równiutko wielobarwnych grządek a wzrok mój przykuwa obłędna panorama po przeciwnej stronie The Hudson River. Wiatr łopoce w połach mojego płaszcza i z wrażenia nie zamyka mi się szczęka…Papryka dojrzewa na moich oczach, zaś właśnie zerwane pomidory wypełniają po brzegi  kolorowe skrzynki, które od razu jadą do jednej z włoskich restauracji. Kury zamknięte są w klatkach, gdyż ich wolny wybieg na dachu mógłby się skończyć wolnym wylotem i niechybną śmiercią…Nieopodal małe króliki moszczą się w wygodnych klatkach i tylko pytanie, czy zakładają spadochrony kiedy te klatki opuszczają, by poskakać między grządkami?

Sielanka…wracają wspomnienia z wakacji u babci, gdzie biegając całymi godzinami po ogrodzie wśród kur, posilałam się wyrywaną marchewką wprost z ziemi i pomidorem z krzaka…Właziłam na drzewa pozrywać trochę wiśni czy jabłek i umorusana mieszanką ziemi i czerwonego soku kładłam się potem na wielkim konarze jabłoni, by zastygnąć w nicnierobieniu i liczyć pędzące po niebie chmury…

Przez pryzmat tego wspomnienia nawet Manhattan z tej odległości nie wydaje się teraz taki drapieżny…

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress