Jaglana z powidłami bez cukru | Metadieta
replica watches fake rolex fake rolex replica watches swiss rolex watches online.
Jaglana z powidłami bez cukru

Jaglana z powidłami bez cukru

Wróciłam z Waszyngtonu spuchnięta…No nie, nie tak, Żebyście mnie nie rozpoznali, jednak z dziwnym samopoczuciem i przekonaniem, iż coś musi być na rzeczy z tym niezdrowym amerykańskim jedzeniem…Pamiętam jak w książce „Wrony w Ameryce” Marcin Wrona zwierzał się, że po kilkunastu miesiącach pobytu z rodziną w Stanach wszyscy przybrali ładnych parę kilo, i to wcale nie odżywiając się w McDonaldzie!…Mnie nigdy wcześniej to się nie zdarzyło, ale ponieważ nie byłam sama wiem, że nie jest to jedynie moja subiektywna ocena, że smakowanie i trawienie na sposób amerykański odbiega od europejskiej normy… Wydaje się, że kucharze i producenci żywności za oceanem rutynowo dodają do wszystkich potraw „smaku umami”. Dlatego każda jedzona tam potrawa jest jakby słodko-słona, a w trakcie konsumpcji satysfakcjonuje jednocześnie wszystkie kubki smakowe ulokowane na języku, pozostawiając nas naiwnie rozanielonych, bezbronnych i uzależnionych do następnego razu…

Kiedy budząc się dziś rano próbowałam ustalić strefę czasową w jakiej obecnie się znajduję, odkryłam to czego mi tak strasznie przez ten tydzień brakowało w Ameryce…Jaglanki! Masakra, ale ona nigdy mi się nie nudzi! 🙂 Amerykańskie warianty śniadaniowe, poza kiełbaskami, fasolą i smażonymi na głębokim tłuszczu pieczarkami, to różne rodzaje słodzonych syropami musli, słodzonych również syropami chrupkich granoli oraz ogromny wybór słodkich jak ulepek ciasteczek i muffinów. Zamawiałam więc dla siebie każdego ranka płatki owsiane na wodzie, z mlekiem sojowym, orzechami, drobnymi owocami i imbirem. Bardzo smaczne, jednak kasze, szczególnie jaglana, śniły mi się w Ameryce tuż przed świtem 🙂

Kiedy pod koniec lata polskie sady obrodzą małą słodką śliwką, skupuję ją w dużych ilościach. Jadam surowe, a także przesmażam krótko z ksylitolem, cukrem pozyskiwanym z kory brzozy oraz mielonym kardamonem i goździkami. Całą zimę dodaję takie „fast-powidła” ( smażę 10 minut, wlewam do wyparzonych słoików, zakręcam, stawiam do góry dnem) do domowych deserów bądź śniadaniowych rozmaitości, gotowanych z kasz, ryżu bądź ziaren orkiszu.

To śniadanie nie różni się wiele od innych, które jadam tyle, że zmieniłam trochę składniki, co finalnie czyni wielką różnicę w smaku.

Potrzebujemy:

1 szklankę uprażonej kaszy jaglanej,

1 Łyżkę wiórków kokosowych,

1 Łyżkę suszonych owoców Goyi,

1 Łyżkę migdałów ze skórką i bez skórki,

1 Łyżkę orzeszków ziemnych bez soli,

1 płaską łyżeczkę kurkumy, kardamonu i cynamonu,

szczyptę gałki muszkatołowej,

2 Łyżki oleju arganowego spożywczego do polania kaszy na talerzu,

Uprażoną w garnku (około 1 min.) kaszę podlewam pół litrem wrzątku i wrzucam pozostałe składniki. Gotuję ok.10 minut.

Na talerzu nie dodaję wtedy syropu z Agawy, a jedynie 1 Łyżkę powideł śliwkowych i migdały.

P.S.Z. czyli Pożywne, Smaczne, Zdrowe 😉

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress