replica watches fake rolex fake rolex replica watches swiss rolex watches online.
JAPOŃSKIE SEDESY

JAPOŃSKIE SEDESY

Nadchodząca zima to czas mojej wewnętrznej hibernacji…Zwalniam teraz zgodnie z rytmem przyrody i poddaję się jej energetycznej niemocy…Moja wewnętrzna potrzeba wyhamowania, która tak na prawdę trwa tylko do stycznia, kiedy to ożywa puls przyrody, a wraz z nim rozpoczyna się niewidoczna jeszcze dla ludzkiego oka wegetacja. Pylą wtedy dęby 🙂

Raz w roku, w listopadzie, moje stawy dostają miesiąc „wolnego”. Należy im się odpoczynek i inne „smarowanie”, więc zamieniam dla nich codzienne „tuptanie” na pływanie. Nikt nie lubi wyprawy na basen. Całe to zamieszanie z pakowaniem, moczenie się i suszenie…A jednak warto, bo w cieplutkiej wodzie ciało wspaniale się rozluźnia i natychmiast zaczynają się do nas „uśmiechać” wszystkie nasze ścięgna i powięzie. Odpoczywa też psychika i bywa, że wiersze układają się wtedy w głowie same. Nawet nie wiem kiedy mija godzina 🙂

Będąc w Japonii z dużym zaciekawieniem obserwowałam japońskie zwyczaje dotyczące higieny w miejscach publicznych. Wnętrza pociągów, stacje metra, sklepów, toalety miejskie, wszystko w Japonii lśni. Taksówkarze przecierają bagaże wilgotną szmatką, zanim ulokują je w aucie, a ulice czystych miast już o świcie ponownie pienią się od mydlin. Japonia to przestrzeń wirujących małych wilgotnych i śnieżno białych ręczniczków, które dosłownie wyłapują kurz z powietrza. Kurz ma w Japonii ciężkie życie, a brudu tam po prostu nie ma!

Można by rzec, że Japończycy tę higieniczną fiksację mają po przodkach i dotyczy ona przede wszystkim  ich ciała. Oni pachną mydłem, a im człowiek starszy, tym mocniej się szoruje! Japończycy najswobodniej zachowują się w łaźniach publicznych. Pielęgnowana na co dzień powściągliwość i skrytość pęka tam już po przekroczeniu progu. W osobnych pomieszczeniach dla mężczyzn i kobiet, ludzie obcy sobie na co dzień, poruszają się nago bez skrępowania. Zanim wejdą do obszernych kamiennych czy miedzianych wanien i zanurzą się, niczym makaki w gorących źródłach, szorują się mydłem pod prysznicem! Tak samo postępują na pływalniach i w swoich domach! Fascynacja kąpielą ma związek z faktem, iż nagość dla Japończyków nigdy nie stanowiła moralnego problemu. W Japonii  wciąż kultywuje się festiwale „Hadaka matsuri, spotkań nagich ludzi, zmywających z siebie nieczystości w rzekach i jeziorach. Taki rytuał kąpieli zwany „ofuro” jest integralną częścią życia tego narodu.

SONY DSC

Ostatnio w Japonii popularna staje się kąpiel w zupełnie zaciemnionej łazience. Według najnowszych badań, pomaga to szybko wejść w proces relaksacji i przekierowuje uwagę zmysłu wzrokowego na doznania cielesne, płynące z kontaktu z ciepłą wodą. Spróbujcie, magia! Bez żadnej świeczki! 😉

Za Japonią tęsknię z wielu powodów. Jednym z nich są podgrzewane sedesy 🙂 Moja znajoma po wizycie w Japonii, ściągnęła sobie taki sedes do Polski…Wyobraźcie to sobie, całą dobę ciepła deska sedesowa! Japończyk po prostu inaczej na nią nie siądzie! Nie siądzie też na sedes nieskomputeryzowany! Taki co to nie będzie miał przycisku z możliwością włączania muzyki zagłuszającej odgłosy siusiania i kolejnego, pozwalającego na obmycie okolicy intymnej w dwóch wariantach…, a także guziczka uwalniającego na koniec ciepły nawiew powietrza! Spróbujecie raz i koniec! Od razu chcecie mieć taki sedes u siebie! W innym przypadku, pozostają po nim tylko ciepłe wspomnienia ;)…

SONY DSC

* Już wkrótce o tajemnicach zachowania urody przez Japonki i roli jaką odgrywa w tym ryż…;)

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress