replica watches fake rolex fake rolex replica watches swiss rolex watches online.
PRZEDŚWIĄTECZNY PION

PRZEDŚWIĄTECZNY PION

  • / Możliwość komentowania PRZEDŚWIĄTECZNY PION została wyłączona

W połowie grudnia mam mniej energii, mimo fizycznej aktywności pod chmurką, czerwieni świątecznych ozdób, zapachu korzennych esencji, głośnej muzyki w mieście  i agresywnych efektów świetlnych. O tej porze roku, kiedy tu na północy krzywa biorytmu pikuje w dół, a przemożna siła natury każe wyhamować, obyczaj i tradycja wymuszają na nas pion  😉

Jak zatem nie dać się szarpać tym przeciwstawnym siłom, a także niebezpiecznemu strumieniowi przedświątecznej, pozbawionej głębszego sensu, orgii zakupów?

Po pierwsze, żeby tradycji stało się zadość, nie potrzeba tak wiele, wystarczy trzymać się co roku tego samego harmonogramu, w  dodatku większość spraw, płatności i zakupów może dziś przejąć za nas sieć (ezakupy.nl) Sklepowe półki uginają się od towarów okrągły rok, także od gadżetów, których wcale nie potrzebujemy, a których kupno usprawiedliwia pseudo świąteczna atmosfera supermarketów.

Prezenty dla najbliższych można przecież zrobić już w listopadzie, a nawet dużo wcześniej, bo nie ja pierwsza odkryłam, iż poświąteczne styczniowe wyprzedaże proponują dokładnie to, co możemy podarować rodzinie w grudniu! Jeżeli jeszcze dodamy do tego wyciszony telefon przez cały grudzień…ok, choćby na tydzień, damy radę!

Do tego warto znaleźć chwilę na dobrą książkę, bo ta, może uratować człowiekowi życie, a najpewniej zdrowie psychiczne, w ten szalony przedświąteczny czas…

Taką pozycją jest książka Johna Kabata-Zinna o uważności pt.” Gdziekolwiek Jesteś Po Prostu Bądź”. Autor proponuje byśmy odłączeni od kabli globalnego hałasu, łapali tę najprawdziwszą i najważniejszą z chwil naszego życia, chwilę obecną. I pisze:” Nie zatrzymasz fal życia, ale dzięki tej właśnie zatrzymanej chwili i zamknięciu się w ciszy, możesz nauczyć się surfować po jego oceanie”.

Więc kiedy tak ćwiczę tę trudną dyscyplinę, jaką jest surfowanie po oceanie życia i łapię przedświąteczny „hals”, czasem robię sobie przerwę na poleżenie…Na 5 minut kładę się wygodnie na dywanie, a między łopatki wsuwam duży, nie za miękki wałek, który natychmiast wymusza rozciągnięcie klatki piersiowej i przez to pogłębia oddech. Zamykam oczy i czuję jak łagodnieją bruzdy wszystkich nieudanych i niezałatwionych spraw…a pojedyncza myśl nie atakuje, nie pospiesza mnie, lekko się tylko wyostrza…W pozycji horyzontalnej taka myśl jest spokojniejsza niż w pionie, nie przymuszana do dalszego biegu leży…leży razem z nami 😉

Święta tradycyjne, by takimi były i dały prawdziwą satysfakcję, nie wymagają wielkiego zamieszania, a tym bardziej wydatków, które przykrywają tak na prawdę to, co w nich najistotniejsze…

Warto czasem, zamiast pionu, złapać w ciągu dnia horyzont 😉

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress