replica watches fake rolex fake rolex replica watches swiss rolex watches online.
DOMOWY MAJONEZ

DOMOWY MAJONEZ

„Moje kury” mieszkają na wsi kaszubskiej. Można powiedzieć, że są kuracjuszkami metadiety…gdyż każdego dnia dostarczam im świeże ścinki z mojej głównie wegańskiej diety. Obierki z warzyw i niedojedzone posiłki mojej rodziny, pozbawione konserwantów i wszelkich chemicznych dodatków, lądują pod koniec dnia w wiadrze i transportowane są do kur spędzających całe dnie na łące. Moje zielononóżki są jak miniaturowe  krasnale ale mają jeden dla mnie najważniejszy walor: znoszą jajka!!!

Na dnie ich kruchej bialutkiej skorupki spoczywa żółtko koloru afrykańskiego słońca…Bywa, że pachnie ono zieloną herbatą, choć zapach ten jest tylko dalekim wspomnieniem dawno odcedzonych z niej liści…Odkąd jadam te niezwykłe jajka wiem, że nie przełknę już nigdy hotelowej jajecznicy zrobionej z jajecznego proszku, a jaja z przemysłowego wylęgu wyczuwam na kilometr!

Jajo jem na surowo choć bywa, że podgotuję je jedną minutę w skorupie lub bez, po benedyktyńsku i z lekko ściętego białka wysupłuję potem cieplutkie żółtko. Takie jajo jest lekko strawne i posiada wszelkie walory zdrowotne, które my przyswajamy w całości bez zakłóceń.

Ale dzisiaj o jajku inaczej! Zrobimy domowy majonez, który poza kolorem, z majonezem sklepowym nie ma nic wspólnego! Domowy majonez jest wspaniałym sosem do letnich i zimowych sałat a dodatek żywego czosnku czyni go ostrzejszym a sałatę bardziej sytą.

Potrzebujemy:

2 całe jaja (majonez będzie gęstszy, kiedy wykonamy go z samych żółtek)

1/2 szklanki dobrej oliwy z oliwek,

1/2 łyżeczki cukru Xylitol,

1/2 łyżeczki musztardy Dijon,

1-2 ząbki czosnku,

sok z cytryny, sól, świeży czarny pieprz.

Do miksera wrzucamy wszystkie składniki /oprócz soku z cytryny, który dodamy na 2 sekundy przed zakończeniem miksowania/ i emulgujemy rzadki sos majonezowy.

Sos, który powstanie przypomina kogel- mogel tyle, że na ostro. Może stać się gęsty, jeśli wykonamy go na samych żółtkach. Otrzymamy natomiast sos do owoców morza dodając przecier pomidorowy i odrobinę czerwonego pieprzu.

Sałatę na zdjęciu pokrywa warstwa kolorowych pasków papryki, avocado i malin, a także świeżego tymianku i oregano z mojego ogrodu. W tej sprawie, sadzenia, zbiorów i suszenia ziół, a także wszelkich ogrodowych porad zajrzyjcie tutaj. Nie ma lepszego adresu w całej Polsce! Właściciele są prawdziwymi pasjonatami!

A teraz na koniec do sałaty dodam 3 listki gorzkiego lubczyku…Tej zbawiennej dla zdrowia szczypcie goryczy poświęcę czas następnym razem 🙂

SMACZNEGO!

Acha, jeszcze coś zostawiłam dla Was na koniec, szalenie nowatorskie rozwiązanie przygotowywania i przechowywania sałatek na „czarną godzinę”…

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress