replica watches fake rolex fake rolex replica watches swiss rolex watches online.
ODDYCHAM ŚWIADOMIE

ODDYCHAM ŚWIADOMIE

  • / Możliwość komentowania ODDYCHAM ŚWIADOMIE została wyłączona

Ćwiczę z naturalnej ludzko – zwierzęcej potrzeby. Lubię się spocić i poczuć, jak przyspieszają we mnie wszystkie chemiczne reakcje. To prawdziwa moc jaką mamy, móc wpływać na tempo przemiany materii, na oczyszczanie i dostarczanie komórkom większej ilości tlenu niż to zwykle bywa. No, a po ćwiczeniach kontemplować dobrze wykonaną pracę i cieszyć się zdrowym zmęczeniem 🙂

W ćwiczeniu najważniejszy jest oddech, naturalny oddech przeponą, czyli brzuchem. Brzuchem oddychamy jako dzieci, lecz kiedy zaczynamy poprawiać sobie sylwetkę zaciskaniem paska u spodni, niestety przenosimy oddech w górne partie płuc i oddychamy połowicznie, to błąd, ale da się  go naprawić 🙂

Na świat przychodzimy z pierwszym oddechem i z ostatnim go opuszczamy. Oddech utrzymuje nas przy życiu, doprowadza tlen do tkanek i oczyszcza z trującego dwutlenku węgla. Ćwicząc warto myśleć o oddechu i o całej naszej cudownej machinie, jaką jest ludzki organizm. Nie koncentrować się na uzyskaniu wymarzonej wagi, czy podpatrzonego gdzieś kształtu bioder. Po prostu na 30 minut zostawić w spokoju cały otaczający nas świat. Przecież on przez ten czas jakoś sobie bez nas poradzi…

To się nazywa ćwiczenie mindfull, czyli skupienie uwagi na danej czynności, dogadanie się z własnym ciałem, zrozumienie jego potrzeb, tego w czym i kiedy czuje się najlepiej. Ja na przykład w  trakcie tych 30-60 minut ćwiczeń, wizualizuję krew przepompowywaną w łydkach, zmierzającą wbrew prawu grawitacji w stronę serca, myślę też o sercu, gotowym bez przystanku pracować dla mnie przez całe moje życie, o rozbujanych mięśniach międzyżebrowych, dzięki którym mogę oddychać, i tak dalej :)…

Rozmawiam też z bólem i tym chwilowym, który pojawił się nagle i przewlekłym , o ile ma miejsce. „Dopytuję” swoją obolałą łydkę, czy aby na pewno powinnam ją dziś tak napinać, czy może jednak trochę odpuścić…Taką wizualizacją można, i zdarzało mi się nie raz, wyciszyć miejscowy ból lub go nawet usunąć. Im lepsza jest nasza komunikacja z ciałem tym łatwiej o takie cuda 🙂

Poprzez świadomy i prawidłowy oddech przeponą staram się komunikować ze światem, w marszu, pływaniu czy w biegu. Wiem, że mnisi buddyjscy potrafią oddechem zwolnić pracę serca, a nawet ją zatrzymać. Świadomy oddech pozwala niemalże na życzenie wyłączać się z sytuacji stresowych. Ważny jest dłuższy wydech niż wdech, ponieważ oczyszcza nas z „niedobrej energii” oraz odpręża. Zaś pełny wdech i wydech poprawia sylwetkę ciała, dając dużo wolnej przestrzeni wewnętrznym narządom. Często pomaga też podjąć prawidłową decyzję. Na przykład, kiedy odczuwamy głód wystarczy wziąć najpierw głęboki wdech i zadać sobie pytanie, czy to jest prawdziwy głód, czy chwilowa „zachciewajka”, którą można łatwo „stłumić” jabłkiem/marchewką lub filiżanką zielonej herbaty…itd. 🙂 Warto nauczyć się prawidłowego oddychania przeponą od nauczyciela jogi.

Najważniejsza jest świadoma komunikacja z ciałem. A dogadamy się z nim, kiedy wszystkie nasze dobowe aktywności zostaną skoordynowane z naszym oddechem i staną się tak samo regularne jak spanie i jedzenie. Piękniejszy stanie się wtedy świat i my w nim 🙂

CIEKAWOSTKA! Widzieliście? / szczególnie filmik poniżej tekstu / …zasady metadiety w życiu 91-latka 🙂

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress