replica watches fake rolex fake rolex replica watches swiss rolex watches online.
5 TYBETAŃSKICH RYTUAŁÓW

5 TYBETAŃSKICH RYTUAŁÓW

Zaniedbałam blogowanie tego lata, ale zrobiłam to świadomie. Poczułam wyczerpanie dyscypliną cyklicznego zamieszczania tekstów, trzy razy w tygodniu. Jednocześnie odczułam ogromną potrzebę odsunięcia się na jakiś czas od literatury poradnikowej i nowinek w temacie z d r o w i a, płynących głównie zza oceanu. Zresztą muszę przyznać, że obecnie tych ostatnich wcale nie jest aż tak dużo…Dzięki globalnemu przepływowi informacji wszyscy wiemy już chociażby, jak ważne są dla zdrowia kwasy tłuszczowe Omega-3, czym jest gluten i dlaczego należy go unikać oraz jak niebezpieczne są produkty mleczne, współcześnie jedzone w nadmiarze.

Po całorocznym wprowadzaniu korzystnych dietetycznych zmian, wypoczęci, wygrzani przepięknym latem, powoli wchodzimy w jesień. Wrzesień to wg mnie miesiąc najzdrowszy. Napęczniałe witaminami owoce i warzywa nie tylko uzupełniają teraz nasze komórkowe deficyty, wydaje się nawet, że wypełniają zasoby organizmu więcej niż „po brzegi”. To czas ładowania akumulatorów na zimę i wprowadzania w życie nowych idei, czas postanowień, aż do tego następnego, noworocznego ;-)…

Na początek najbardziej przydatna będzie kartka papieru lub kalendarz w iPhonie i NOWY WPIS… z aktywnością sportową, najlepiej taką, którą po prostu polubimy. Nie ważna jest wzrastająca intensywność ćwiczeń, a jedynie regularność i autentyczna radość z ich wykonywania. Najlepiej i najzdrowiej co dziennie! Jak mycie zębów 😉

Dla mnie tej jesieni, nowym/odświeżonym po latach, sportowym „wabikiem” będą Rytuały Tybetańskie, do których wracam zainspirowana wpisem Marrylin na blogu. Zbiega się to akurat z powrotem mojego starszego syna z dwutygodniowej wędrówki po Tybecie. Przywiózł on w plecaku „balsamujace” serca opowieści…o prostolinijności tamtejszych mieszkańców, ich skromności, przyjaźni, szczerym codziennym tybetańskim pozdrowieniu, o radosnym nieudawanym uśmiechu, codziennej jęczmiennej surowej papce z masłem jaka i solą oraz o codziennych ćwiczeniach mnichów i ich kondycji!…Idę w to! – powiedziałam natychmiast. Nie w jęczmienną papkę, bo ta akurat zawiera gluten, ale w tybetańskie rytuały sztuk pięć, tak! 🙂

Rytuały tybetańskie dotarły na Zachód w pierwszej połowie XX wieku dzięki emerytowanemu pułkownikowi armii brytyjskiej. Człowiek ów zaintrygowany tajemniczymi opowieściami o starych, schorowanych ludziach odzyskujących zdrowie i witalność w tajemniczym klasztorze tybetańskim zorganizował wyprawę w celu odnalezienia tego eliksiru młodości. Po długich poszukiwaniach dotarł do klasztoru w odległych partiach Himalajów i pod okiem lamów nauczył się dokładnego wykonywania rytuałów. Ćwiczenia tybetańskie rozpowszechnione zostały przez Petera Kedlera, autora książki ” Źródło wiecznej młodości”.

Esencją ich wykonywania jest normalizowanie energii w czakrach, siedmiu energetycznych centrach w naszym organizmie, umiejscowionych w okolicach głównych gruczołów dokrewnych układu hormonalnego. Co więcej, rytuały te tonizują napięcie mięśni, wzmacniają układ krwionośny (niwelują zimne dłonie i stopy) i oddechowy, relaksują, przywracają jasność umysłu i powodują przyrost energii witalnej. Voila! 🙂

NAJWAŻNIEJSZE ZANIM ZACZNIESZ ĆWICZYĆ:

  • według literatury, każdy z pięciu rytuałów (ćwiczeń) najlepiej wykonywać w serii po 21 każdy, ale przekroczenie tej liczby powtórzeń nie przynosi dodatkowego efektu energetycznego; najkorzystniej jest rozpocząć od 3 powtórzeń!, inaczej może nam się porządnie zakręcić w głowie i nas zniechęcić, a następnie „dokładać” np. po 1 powtórce w kolejnych dniach albo co tydzień,
  • Pamiętaj, że każdy organizm jest inny, wsłuchaj się w siebie, niech Twoje samopoczucie będzie Twoim doradcą i przewodnikiem;
  • rytuały najlepiej jest wykonywać rano przed śniadaniem, ewentualnie na czczo przed II śniadaniem; można ćwiczyć również wieczorem, jednak nie później niż o godzinie 18, gdyż w przeciwnym razie mogą wystąpić problemy z zaśnięciem spowodowane nadmiernym pobudzeniem organizmu;
  • w trakcie ćwiczeń oddychaj lekko i swobodnie; przy każdym ćwiczeniu zwróć uwagę na synchronizację oddechu z ruchem, generalnie obowiązuje zasada, rozpoczynamy ruch wdechem, natomiast przy powrocie do pozycji wyjściowej (ruch w kierunku podłoża)
    wykonujemy wydech.Nigdy nie wstrzymuj oddechu!
  • ćwicz tylko kiedy czujesz się dobrze!
  • przy chorobach z gorączką, menstruacji, po zabiegach chirurgicznych należy ćwiczenia przerwać; w przypadku choroby układu krążenia, choroby Parkinsona, nadczynności tarczycy, stwardnienia rozsianego, dyskopatii, przepukliny, artretyzmu, a także ciąży skonsultuj z lekarzem, czy możesz wykonywać tego rodzaju ćwiczenia;
  • ćwiczenia wykonuj powoli, starannie i świadomie, traktując je jako rodzaj medytacji 🙂

Na tej stronie jest bardzo dokładny opis, według którego ćwiczę, a pod nim filmik.

Jeżeli wolicie prezentację rytuałów w wykonaniu kobiety to przedstawiam link.

No to do roboty! To tylko kwadrans dziennie ! 🙂

DSC00943

* JUŻ WKRÓTCE O MOJEJ WIELOLETNIEJ PRAKTYCE 12 ASAN W UKŁADZIE „POWITANIA SŁOŃCA”

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress